 |
Bałtów – gmina, którą ożywiły dinozaury
Pięć lat temu mieli zarośniętą rzekę, biedę, bezrobocie. Dziś bezrobocie jest minimalne, rzeką płyną tratwy z turystami, a o Parku Jurajskim słyszała cała Polska. Co roku przyjeżdża tu ponad 200 tysięcy turystów. Zapaleńcom z Bałtowa udało się umiejętnie połączyć działania społeczne z ekonomicznymi.
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Gminy Bałtów „Bałt”
|
 |
Teatr przywraca życiu sens
W spektaklach przygotowywanych przez Stowarzyszenie Artystyczne „Teatr Grodzki” z Bielska-Białej spotykają się osoby niepełnosprawne, trudna młodzież, leczący się narkomani i alkoholicy. Dla nich wszystkich kontakt ze sztuką jest terapią, radością z odkrycia talentów, których u siebie nie podejrzewali, przygodą życia. Stowarzyszenie nie poprzestało na arteterapii: stworzyło podmioty ekonomii społecznej, w których społecznie wykluczeni uczą się zawodu i pracują. Stają się pełnoprawnymi członkami społeczeństwa obywatelskiego.
Bielskie Stowarzyszenie Artystyczne „Teatr Grodzki”
|
 |
Spółdzielnia godnego życia
Dziś w Byczynie odbywają się międzynarodowe rycerskie turnieje i jarmarki, powstaje średniowieczny gród, w którym będą się mogły spotykać i szkolić bractwa rycerskie z całej Europy. Ludzie wykluczeni ze społeczeństwa, długotrwale bezrobotni, pracują, zarabiają, zakładają własne firmy. Władze Byczyny postanowiły „wypróbować” młody w ekonomii społecznej produkt – spółdzielnię socjalną – i włączyć jej działania w turystyczny rozwój gminy.
Spółdzielnia Socjalna Usługowo-Handlowo-Produkcyjna w Byczynie
|
 |
Habitat for Humanity – pomagamy rodzinom mieszkać
Dom daje każdemu człowiekowi poczucie bezpieczeństwa. W Polsce ponad 3,5 miliona rodzin wciąż nie ma „swojego kąta”. Habitat for Humanity pomaga tym najbardziej zdeterminowanym ubogim ludziom, którzy chcą walczyć o własne lokum.
Habitat for Humanity Poland
|
 |
Ekologiczne mrówki z EKON-u
Na warszawskich osiedlach wszyscy znają „mrówki” w charakterystycznych jasnozielonych kubrakach – zabierają wystawione z mieszkań papierowe, plastikowe, metalowe i szklane opakowania. Wszyscy są niepełnosprawni. Większość to osoby chorujące psychicznie. Wszyscy ich tu lubią i cenią.
Stowarzyszenie „Niepełnosprawni dla Środowiska EKON”
|
 |
Pracownia Rzeczy Różnych SYNAPSIS
Agata, jedna z dorosłych autystek, powiedziała dziennikarce Polityki: „Mówią: trzeba pracować, ale nie mówią, jak długo”. To zdanie bardzo mocno zapada w pamięć, szczególnie wtedy, gdy pomyśli się, że na osoby z autyzmem nie czeka żadna praca, żadne zajęcie. Pracownia Rzeczy Różnych powstała po to, by to zmienić.
Fundacja SYNAPSIS
|
 |
Nasz Dom zastępczy w Lutolu Mokrym
Siedemnaście lat temu za kilka tysięcy guldenów od holenderskiego opactwa benedyktynów, Paweł Urbanowicz, prawnik, były pracownik poznańskiego domu dziecka, stworzył w Lutolu Mokrym Fundację „Nasz Dom”. Dzieci, wychowywane w utrzymywanej przez fundację rodzinie zastępczej, uczą się miłości, zapominają o odrzuceniu. Gdy wchodzą w dorosłość mają szansę na pracę z dobrymi ludźmi.
Fundacja „Nasz Dom”
|
 |
Moje miejsce do życia, miejsce do pracy – Stowarzyszenie "Być Razem"
Pracujemy z ludźmi, którym jest ciężko, którym się nie powiodło w szybko zmieniającej się rzeczywistości, którzy w wyścigu okazali się słabsi, nieprzygotowani do świata promowanego przez media i polityków – mówi Mariusz Andrukiewicz, Dyrektor Biura Stowarzyszenia Pomocy Wzajemnej „Być Razem”.
|
 |
Plaster na służbę zdrowia – Stowarzyszenie "Flandria"
Tylko jedno może rozsadzić skostniały system ochrony zdrowia – ruch samopomocowy, w ramach którego ludzie zdecydują się zaangażować w swoje leczenie własny czas i skromne pieniądze.
Stowarzyszenie Wzajemnej Pomocy „Flandria”
|
 |
Stowarzyszenie Emaus: pomóż mi pomagać innym
Gdy pytano byłego galernika George’a, niedoszłego samobójcę, uczestnika pierwszej wspólnoty Emaus, co takiego właściwie dał mu l’Abbe Pierre, odpowiedział: Powód do tego, by żyć. Wspólnota Emaus z Krężnicy Jarej pod Lublinem to także pomysł na życie; uczy pracy dla ludzi i z ludźmi, współodpowiedzialności, wzajemnej pomocy. Przywraca życiu sens.
|
 |
Pensjonat "U Pana Cogito"
Ludzie chorzy psychicznie nie tylko chowają się w domach, ale często są w nich chowani przed oczami świata; boją się wszelkich wyzwań i są w tym strachu utwierdzani. Praca pozwala im żyć godniej, lepiej.
Stowarzyszenie Rodzin „Zdrowie Psychiczne”
|
 |
Bank Drugiej Ręki nie lubi marnotrawstwa
Dla organizacji pozarządowych posiadanie komputera i odpowiedniego oprogramowania do niego jest tak samo ważne, jak posiadanie telefonu: jeśli nie korzystają z komputerów i Internetu, mają mniejsze szanse na przetrwanie, zdobywanie potrzebnych informacji i rozwój.
Stowarzyszenie Bank Drugiej Ręki
|
 |
Eko „Szkoła Życia” w Wandzinie: królik uczy życia
Hodują króliki i kury, sadzą drzewa owocowe. EKO „Szkoła Życia” w Wandzinie to największy w Polsce ośrodek dla ludzi uzależnionych od narkotyków, zakażonych wirusem HIV i chorych na AIDS. Od 15 lat ludzie wyrzuceni poza nawias leczą się, pracują, zdobywają zawód. Uczą się szacunku do siebie i życia na zewnątrz.
Stowarzyszenie „Solidarni Plus”
|
 |
To jest nasza szkoła – Stowarzyszenie na rzecz Rozwoju Wsi Sokołowo
Żeby się udało takie przedsięwzięcie, potrzebny jest pomysł, determinacja i kilku dobrych ludzi, którzy chcą pomóc.
|
 |
Wspólnota „Chleb Życia” – manufaktura wiary w siebie
Zaczynali od siedziby w piwnicy, dwóch wiertarek, starych maszyn do szycia i jabłkowej marmolady zwanej „Małgoladą”, którą siostra Małgorzata Chmielewska rozprowadzała wśród znajomych. Dziś w 300-metrowej hali mieści się profesjonalna stolarnia, szwalnia, a smakołyki „prababuni” wytwarzane w przetwórni owoców i warzyw ubiegają się o unijne certyfikaty produktów regionalnych. W manufakturze założonej przez Fundację Domy Wspólnoty „Chleb Życia” pracują i uczą się zawodu bezdomni, bezrobotni, wyrzuceni poza nawias życia.
Fundacja Domy Wspólnoty „Chleb Życia”
|
 |
Debrzno: perła Północy
Dziewięć lat temu Debrzno było synonimem zastoju gospodarczego, apatii mieszkańców, biedy i bezrobocia. Gdy samorząd, przedstawiciele lokalnego biznesu, lokalni liderzy, osoby bezrobotne zawarły społeczne porozumienie, oblicze gminy zaczęło się zmieniać. Mieszkańcy uwierzyli w siebie, bezrobotni zakładają firmy, do Debrzna, jeszcze niedawno miejsca pośrodku niczego”, zaczynają przyjeżdżać turyści.
Stowarzyszenie na rzecz Rozwoju Miasta i Gminy Debrzno
|
 |
Krok przed potrzebami – Grudziądzkie Centrum Caritas
Caritas i ekonomia społeczna ciągle ewoluują. Na początku nasze logo kojarzyło się z zupą, z rozdawnictwem, ale tak było kiedyś. Teraz potrzebne są programy aktywizujące zawodowo i społecznie oparte również na działaniach ekonomii społecznej, by nie zabrakło nam pieniędzy.
Grudziądzkie Centrum Caritas im. Błogosławionej Juty
|
 |
Gospodarstwo w Korytowie
Prawdziwa pomoc drugiemu człowiekowi nie powinna polegać na ogólnym haśle „Róbmy cokolwiek”, „Pomagajmy biedakom”. Wiele organizacji kościelnych w Polsce ma problem z pomaganiem, nie potrafią zdefiniować priorytetów, nawet nie zastanawiają się nad tym. Najważniejszy w pomocy jest rozwój człowieka, pomoc nie powinna uzależniać, tylko dawać moc do radzenia sobie samemu. Najbardziej demoralizuje człowieka, kiedy dostaje coś za darmo. Św. Paweł mówi: „Kto nie chce pracować, niech też nie je” (2Tes 3,10). Praca jest etosem ludzkiego życia. – ks. Sławomir Kokorzycki.
Ośrodek Wspierania Rodziny Parafialnego Zespołu Caritas w Korytowie
|
 |
Centrum Integracji Społecznej na Piątkowie: nadzieja w blokowisku
Mieszkańcy wielkich blokowisk Poznania zmagają się z odrzuceniem, długotrwałym bezrobociem, alkoholizmem, wielu z nich grozi eksmisja, bo nie mają na zapłacenie czynszu. Rok temu Poznańska Spółdzielnia Mieszkaniowa zawarła sojusz z Centrum Integracji Społecznej w poznańskiej dzielnicy Piątkowo i Miejskim Ośrodkiem Pomocy Rodzinie – stworzyli program aktywizacji społecznej i zawodowej dla ludzi odrzuconych. Efekty przyszły szybko: powstała już pierwsza spółdzielnia socjalna, która opiekuje się miejską zielenią. Pierwsza, ale zapewne nie ostatnia.
Lokalne Centrum Integracji Społecznej, Poznań Piątkowo – Filia Centrum Integracji Społecznej Szkoła „Barki”
|
 |
Fundusz lokalny poprawia świat
Uczniowie zakładają teatry, kabarety, szkolne gazety i rozgłośnie, wydają kalendarze i wspomnienia sybiraków, uczą się malować na jedwabiu i obrabiać kamienie. Najzdolniejsi dostają stypendia „z rączki do rączki” – rodzice mogą je odebrać tylko za pisemną zgodą dziecka. Fundusz Lokalny Masywu Śnieżnika poruszył wolę i serca mieszkańców czterech górskich gmin, biednych i wciąż jeszcze leczących rany po wielkiej powodzi w 1997 r.
Fundusz Lokalny Masywu Śnieżnika
|